30.03.2015

Descubri 2

*Mi corazón busca sin parar 
                                                         una estrella en lo alto de este ma*

Ludmiła nie czekając ani chwili dłużej wyszła na balkon i krzyknęła:
-Wynoś się stąd!
Chłopak stał do niej tyłem więc na początku go nie rozpoznała.
-Nareszcie. Ile można czekać?-Zaśmiał się pod nosem.
-F..F..Federico?
Zdjął kaptur i odsłonił swoją grzywkę.
-Teraz podobny?
Ludmiła uśmiechnęła się i zeszła na dół. Na polu nie było za ciepło więc założyła niebieską bluzę i Vans'y. Wyszła na zewnątrz i zeszła do chłopaka.
-Co ty tu robisz?-Spytała.
-Chciałem Cię zobaczyć.
-Miło. Zaraz skąd ty znasz mój adres?
-Mam znajomości.
-Martina tak?
Nic nie odpowiedział.
-Musisz już iść.
-Dobrze to do zobaczenia jutro.
Podszedł do niej i pocałował w policzek. Następnie Ludmiła wróciła do domu i położyła się na łóżku. Myślała o Federico. Nigdy nikt nie był dla niej tak miły jak on. Zastanawiała się czy kiedykolwiek mogłaby z nim być. Dawno nie była tak szczęśliwa. Jednak szybko przez jej myśli przebiegło to ,że chłopaka zna tylko jeden dzień i nic o nim nie wie. Uśmiechnęła się lekko gdy odczytała wiadomość od niego ,chociaż wiedziała ,że nie może tęskniła za nim. Sama nie wiedziała jak można zakochać się w kimś z dnia na dzień. Jednak stało się. Postanowiła nie pokazywać swojego uczucia. Bała się ponownie kogoś stracić. Odłożyła telefon i poszła się umyć. Wspomnienia wróciły. Wszystko działo się tak szybko. Ona,droga,światła aut,pisk opon, i ciemność. Krzyknęła... Nikt nie słyszął jej szlochu była sama. Ojciec upity na kanapie ,a mama w pracy. Poczuła nagłąchęć bólu. Wyszła z kabiny prysznicowej i usiadła na podłodzę. Wzięła do rąk żyletkę. Nie robiła tego pierwszy raz, doskonale wiedziała do czego to prowadzi. Na jej ręce pojawiła się niewielka ilość krwi. Mocniej przycisnęła ostry przedmiot i opuściła powieki. To było to. Kiedyś wpadła w nałóg ,ale pomogła jej siostra ,a teraz ? Teraz jest całkiem sama.  Położyła się na podłodze. Nie czuła już nic oprócz tego cholernego bólu. Leżała tak jeszcze parę minut. Później podniosła sie i posprzątała krew z podłogi. Wyszła z łazienki i położyła się do łóżka. Nie mogła zasnąć. Nie płakała już. Nie miała na to siły, po prostu leżała i myślała. Około godziny trzeciej usiadła na łóżku i patrzyła na gwiazdy z nadzieją ,że jej siostra gdzieś tam jest. Była samotna. Tęskniła za tamtymi czasami ,gdy mogła zwierzyć się komuś. Teraz nie miała kompletnie nikogo.  Zasnęła około godziny piątej ,a wstała o siódmej ,z takim samym humorem. Poszła do łazienki umyła twarz i zrobiła mocny makijaż. Ubrała na siebie różową sukienkę i szpilki tego samego koloru. Włosy uczesała w kucyka. Wyszła z domu szła ulicą "zakochanych" Po drodzę znowu spotkała Martine. Tym razem dziewczyna do niej podeszła.
-Hej Lusia!.
-Cześć.-Uśmiechnęła sie sztucznie.
-Jak tam?
-Już wiem o Fede. Nie musisz udawać ,że mnie lubisz.
-Powiedział Ci?
-Nie sama się domyśliłam i od razu mówię przekaż mu ,że to nie wypali.
-Nie rozumiem co ty mówisz? Ja jestem jego kuzynką i chciałam mu pomóc ,ale to nie znaczy ,że nie chce Cię poznać.
-Dobra nie chcę się z Tobą kłócić. Idziesz do szkoły?
-Nie ,ale niedaleko jest Studio.
-Co to?
-Na serio nie wiesz?
-Nie.
-No to chodź pokażę Ci.
Ludmiła nie za bardzo miała ochotę tam iść ,lecz wolała to niż spotkać w szkole Federico. Szła szybkim krokiem za biegnącą Martiną. Dziewczyna bardzo szybko próbowała dotrzeć do wyznaczonego miejsca. Zanim zdążyły cokolwiek powiedzieć zobaczyły ogromny budynek. Martina szybko chwyciła Ludmi za ręke i zaprowadziła do środka. Dziewczyna szeroko otworzyła oczy ze zdziwienia. W środku zobaczyła wiele sal z instrumentami. Uczniowie śmieli się i śpiewali. To miejsce było idealne. Nigdy nie czuła czegoś takiego. To mocne uczucie rozpierało ją całą. Miała ochotę krzyczeć. 
-I co?
-Wow.
Na nic więcej nie było ją stać. Poczuła szarpnięcie i już po chwili znalazła się w innym pomieszczeniu. Była w nim scena. Martina nie wachając się ani chwili dłużej podeszła do niej i zachęciła koleżankę do zrobienia tego samego, lecz Ludmila patrząc na tłum ludzi pokręciła przecząco głową.


Tini usiadła przy pianinie i zaczęła śpiewać. Ludmi aż otworzyła usta ze zdziwienia. Gdy skończyła wszyscy zaczęli bić brawo.
-Podobało się?
-Byłaś niesamowita!.
-Bez przesady. Czemu nie chciałaś śpiewać?
-Bo ja nie umiem po za tym to nie dla mnie. Muszę wracać do szkoły.
-O nie tak łatwo się nie wykręcisz! Pokaż jak śpiewasz.
-Tak tu ? Teraz ?
-Czemu nie? No dobra chodźmy do sali śpiewu.
Zaprowadziła blondynkę do sali i włączyła mikrofon.
-Ty nie umiesz śpiewać?
Ludmiła spuściła głowę.
-Śpiewasz świetnie!
Spojrzała na nią z niedowierzaniem.
-Natychmiast idziemy Cię zapisać do Studio!
-Nie ja nie mogę Tini no co ty.
Krzyczała gdy Martina ciągnęła ją do pokoju nauczycielskiego.
-Gregorio to ujest Ludmiła Ferro i ona chciałaby się zapisać do naszej szkoły.
-Dobrze za dwa dni są egzaminy wstępne jak zdąży przygotować się do tego czasu to niech przyjdzie.
Tini opowiedziała Ludmile o co chodzi w egzaminach wstępnych ,a później zaczęła ją do tego przygotowywać. Napisały razem piosenkę nauczyły się układu do niej i ćwiczyły.. Ćwiczyły przez cały wieczór. Ludmiła została u niej na noc niestety nie przewidziała tego ,ze w domu Tini mieszka Federico. Ciężko było go co chwilę spławiać ,ale musiała to robić. Zasnęły około jedenastej wieczorem ,a obudziły się o szóstej rano. Przynajmniej Ludmi... Wstała i spakowała swoje rzeczy. Ubrała się ,uczesała ,pomalowała. Była gotowa do opószczenia domu. Zostawiła Tini list i wyszła. Wróciła do domu. Weszła do swojego pokoju i odpaliła komputer. Weszła na stronę główną Studia. Było na niej pełno filmików z występami uczniów. Był tam także filmik z ...Federico...  Bez wahania włączyła go.  Później tego żałowała. Po raz kolejny po aksamitnym policzku dziewczyny spłynęła pojedyncza łza. Natychmiast wyłączyła komputer.  Do jej pokoju weszła mama.
-Już wróciłaś?
-Tak chciałam sie pouczyć ,bo jutro mam egzamin.
-Apropo szkoły wczoraj zadzwonił do mnie dyrektor i powiedział ,że nie było Cie na lekcjach.
-Ja ci to wytłumaczę.
-Ludmiła czy to przez tego chłopaka ?
-Co? Nie! Ja po prostu.. em ja.. nie poszłam bo...koleżamka zadzwoniła do mnie i powiedziała ,że są odwołane lekcje.
-Aha. No dobrze to ucz się w takim razie. Ja idę do pracy.
-Pa.
Po tych słowach Priscilla wyszła z pokoju córki.
Dziewczyna nie wiedziała co robić. Nie mogła się na niczym skupić. Cały czas myślała o przystojnym Włochu. Wyszła na balkon i spoglądała w tamto miejsce, gdzie po raz pierwszy od bardzo dawna poczuła się szczęśliwa. Usłyszała pukanie do drzwi. Odwróciła się i zobaczyła Federico. Szybkim ruchem starła z policzków ślady po łzach.
-Mogę?-Zapytał z uśmiechem na twarzy.
-Wejdź. Jak się tu dostałeś?
-Wpuściła mnie Twoja gosposia. Płakałaś?
-Nie no co ty.
Odwróciła się w stronę barierki. Zagryzła nerwowo wargę i schowała pociętą rękę. Poczuła jak Włoch obejmuję ją od tyłu. Poczuła się bezpiecznie ,ale dobrze wiedziała ,że musi to zakończyć. Odwróciła się do niego przodem co jeszcze pogorszyło sytuację. Dzieliły ich milimetry. Cały czas patrzył na usta blondynki ,tak bardzo ich pragnął. Niestety Ludmiła w pewnym momencie położyła dłonie na umięśnionej klatce piersiowej Fede ,tym samym odpychając go.
-Nie rób tego więcej.
Federico potarł nerwowo kark.
-Co zrobiłem nie tak?
-Proszę Cię idź już.
Wyszedł bez słowa ,cały czas zastanawiając się co takiego zrobił źle. Wrócił do domu Martiny. Zamknął za sobą drzwi i wszedł do swojego pokoju. Chwilę później do tego samego pomieszczenia weszła zmieszana Tini.
-Fede ja Cie przepraszam zapomniałam Ci powiedzieć ,że to z Lud nie wyjdzie ona sama mi to powiedziała.
-Byłem u niej.
-I co?
-Nie chcę mnie widzieć.
-Nie rozumiem co w tym złego. Przecież na poczatku sam mówiłeś ,że masz dość takich dziewczyn jak ona i chcesz sobie z nich porobić jaja. Tak przynajmniej było po tym ostatnim spotkaniu...
-Tini pomyśl nie przypomnia Ci ona kogoś?
-W sumie też się nad tym dzisiaj zastanawiałam. Ale nie myślisz ,że to może być ona ,prawda?
-Nie wiem Tini. Wiem jedno zakochałem się w niej..
-Fede! Nie. Dlaczego? Znowu będzie to samo...
-Martina to musi być ona... Czułem się przy niej tak samo jak... przy Mechi.. Może ona też się ukrywa?
-Feder nie masz pewności! Znowu się zakochasz i będziesz cierpiał!
-Możliwe ,ale jeśli to ona i znowu ją stracę to sobie tego nie wybaczę.
Martina tylko przyłożyła ręke do ust. Nigdy się nie zakochała więc nie wiedziała jak mógł czuć się Ruggero.. to znaczy Federico. Wyszła z pokoju zostawiając chłopaka samego ze swoimi myślami.
---
Hejo Tak o to prezentuje się 2 rozdział Descurbi.
Jak wam sie podoba ?
Według mnie monotonny ,ale przynajmniej dłuższy niż wcześniej :)
Mam nadzieję ,że chociaż troszeczkę się wam spodoba <3

23.03.2015

Descubri 1.

*Descubrí sobre mi espejo
Que hay más
Que el reflejo que me da*
Wzięła w dłonie swój różowy pamiętnik i wpisała kod. Dzisiejszy dzień nie był jednym z tych dni ,które lubiła wspominać ,lecz nie miała we Włoszech nikogo bliskiego ,komu mogłaby się wyżalić. Wzięła do ręki długopis i zaczęła przelewać myśli na papier.
05.10.2008.
Drogi pamiętniczku!
Dzisiaj skończyłam 16 lat. Wstałam około 8 rano i poszłam się umyć. Po dość długiej kąpieli ubrałam się w niebieską bluzkę bez rękawów i krótkie spodenki. Zeszłam na dół ,by zrobić sobie śniadanie. Podeszłam do lady kuchennej i wyciągnęłam z lodówki musli. Usiadłam na blacie i zaczęłam jeść posiłek. Po skończeniu jedzenia podeszłam ponownie do lodówki żeby odczytać napisany na niej list od rodziców. Pisało w nim : "życzymy Ci wszystkiego najlepszego". Taki standard. Odłożyłam kartkę papieru na stół i napisałam na niej ,że wrócę później ,bo mam próby w szkole. Założyłam na nogi czarne szpilki i wyszłam z domu. Po drodze spotkałam  wysoką brunetkę. Szła z założonymi na uszy słuchawkami ,na ustach widniał jej szczery uśmiech. Podszedł do niej przystojny brunet. Pocałował w pliczek i chwycił za rękę. Usłyszałam tylko kawałek ich rozmowy.
-Jak się czujesz ?-Zapytał z troską.
-Źle.
Z jej twarzy natychmiast zszedł uśmiech. Bardzo dobrze potrafiła ukryć smutek.
-Jestem z Tobą.
-Wiem.-Wymusiła uśmiech.
Odprowadziłam ich wzrokiem i poszłam w stronę swojej szkoły.Wchodząc do ciepłego budynku ściągnęłam skórzaną kurtkę. Rozglądnęłam się w poszukiwaniu jakiegoś dobrego miejsca do odpoczynku. Weszłam do toalety i zdjęłam z ramienia torbę. Chwilę przyglądałam się swojemu odbiciu, później wyciągnęłam z torebki puder, tusz i szminkę. Poprawiłam makijaż. Do damskiej łazienki weszło dwóch kolesi. Jeden z nich  podszedł do mnie i uderzył w twarz. Natychmiast upadłam na ziemię. Do toalety wszedł jeszcze jeden chłopak.
-Po****** was ?!
-Hej Fedo... Znaleźliśmy tą laskę ,którą chciałeś.
-Czy ja mówiłem ,że macie ją bić ?
-No.. nie
-Idźdzcie stąd.
Podniosłam się z ziemi i uderzyłam nieznajomego w twarz.
-Należało mi się.-Stwierdził.
Dotknął delikatnie mojego policzka.
-Czego chcesz?-Zapytałam odwracając głowę.
-Po prostu Cię poznać.
-Nie mam na to ochoty.-Powiedziałam.-Przynajmniej dzisiaj.-Dodałam szeptem.
Kątem oka zobaczyłam ,że się uśmiecha.
-No więc do zobaczenia.
-Pa.
Wyszłam z łazienki i poszłam do pielęgniarki. Ona za dużo nie mówiąc opatrzyła ranę. Później poszłam na lekcję. Weszłam do ogromnej klasy i rozglądnęłam się za wolnym miejscem. Przez wszystkie lekcje myślałam o chłopaku ,którego dzisiaj spotkałam. Po wszystkich lekcjach wyszłam ze szkoły i udałam się w stronę domu. Po drodze podeszła do mnie ta sama dziewczyna ,którą widziałam rano.
-Ludmiła ?
-Tak. Znamy się?
-Raczej nie. Widziałam Cię dzisiaj jak szłaś do szkoły i postanowiłam zagadać.
-Miło. 
-Nazywam się Martina ,ale dla znajomych po prostu Tini. Chodzę do liceum ,ale to już wiesz. W domu uczę się w muzyki.
-Mamy dużo wspólnego też lubie muzykę ,ale ja raczej nie widzę siebie w musicalach.
-E tam na pewno kiedyś zmienisz zdanie.
Droga do domu minęła nam wesoło. W końcu mogłam z kimś porozmawiać. Kiedy podeszłyśmy pod mój płot usłyszałam niepokojące krzyki dochodzące z domu. Pożegnałam Martine i weszłam do środka. Zobaczyłam pijanego tate na kanapie ,a moja matka siedziała na krześle w kuchni.. Podeszłam do niej i zobaczyłam w jej oczach smutek.  
-Co się stało?
-Idź na górę. Porozmawiamy później.
Wykonałam polecenie i wyszłam na górę. Teraz siedzę na łóżku i zastanawiam się co mogło się stać.
Ludmiła spoglądała ponuro w okno. Nie mogła zrozumieć dlaczego ojciec się upił. Nigdy nie nadużywał alkoholu. Nagle zauważyła coś w oknie Wyszła na balkon i zobaczyła obcego mężczyznę na polu.
---
Taki o to krótki pierwszy rozdział. Niedawno coś się wydarzyło i nie miałam ochoty niczego pisać. Nie będę was tym zanudzać Ci ,którzy chcieli wiedzieć, dowiedzieli się. Następny rozdział będzie dłuższy.
Magic Rose <3

18.03.2015

?Zapowiedź?

*Your arms are my castle, your heart is my sky*
&&&
 Usiadła na krześle i wpatrywała się w pustą przestrzeń. Zastanawiała się czy opowiedzieć mu o wszystkim.
  Przez długi czas panowała pomiędzy nimi cisza. Nikt nie miał ochoty zacząć mówić pierwszy.
-Od kiedy masz psa ?-Zapytała by przerwać głuchą ciszę.
-Od niecałego roku.-Stwierdził po ,krótkim namyśle.
Podjęła decyzje.
-Federico kocham Cię ... lecz dobrze znasz zasady. Nie możemy być razem. Nie jestem w stanie codziennie patrzeć na to ,że jesteś z inną ,więc... odchodzę. Przepraszam za wszystko co złe. Dziękuję ,za to ,że byłeś. Od teraz nie ma już "Nas" jestem ja i ty. Oboje wybieramy oddzielne drogi. Może tak będzie lepiej ? Nie wiem sama niczego nie jestem pewna. Żegnaj Federico....
To mówiąc wstała i wyszła ,zostawiając Włocha samego. Szła ulicą pełną zakochanych ludzi.W końcu był 14 lutego więc nie ma co się dziwić. Po jej aksamitnym policzku spłynęła pojedyncza łza. Szybko ją starła.


   Mniej więcej tak wyglądać miał rozdział 2 Imposible.
Jednak wena mi nie dopisała więc zrobię niezakończoną 
końcówkę tego opowiadania i spróbuję mniej więcej opowiedzieć wam o 
co będzie chodzić w nowej historii. 



  1. Tytuł "Descubri" 
  2. Miejsce akcji Włochy, Argentyna, Paryż
  3. Rodzaj dramat, romans, komedia
  4. Tytuły opowiadań:(będą dodawane z czasem zamieszczenia ich na blogu)
  5. Pary: większość z violetty i niektóre wymyślone
  6. Od autorki: bohaterowie są w różnym wieku. Opowiadania będą zamieszczane raz w tygodniu od przyszłego poniedziałku. Mogą być w nich zawarte sceny +18 (xd).
  7. Myślę ,że to tyle :) Jak chcecie o coś zapytać to piszcie to w komentarzach na pewno odpowiem :*
Mam nadzieję ,że spodoba wam się nowe opowiadanie. Mrs Dark

15.03.2015

Przepraszam

Cały czas robie sobie "przerwy" chociaż i tak nic mi to nie daje. Spróbuję pisać ,jeżeli jeszcze tego chcecie. Niestety będzie to zupełnie coś nowego (tak, znowu).... 
Chcecie jeszcze ?
Mrs Dark

2.02.2015

LBA 11 ?

Taki wstęp...
Witajcie kolejna nominacja...
Zaczynam..
Dziękuję Olczii <3 <3 <3 <3 <3 Z tego wspaniałego bloga <3 <3 <3 <3

Pytania:
1. Kiedy masz urodziny?
27 marzec 2002 rok godzina 17 :) (data urodzenia :))
2. Co lubisz robić w wolnym czasie?
Pisać, jeździć na nartach, czytać, myśleć, śpiewać, słuchać muzyki.
3.Jaki jest Twój ulubiony film?
Ulub nie mam : "Złodziejka książek" "Ósmoklasiści nie płaczą" "Gwiazd naszych wina" "Intruz" "Iluzja" "Oszukana" "Czarownica" to tylko kilka z tych co bardzo lubie.
4. Masz aktualnie jakąś lekturę do przerabiania? Jeżeli tak to jaką?
"Szatan z siódmej klasy" za niedługo :)
5.Jakie Blogi polecasz?
Wszystkie ,które są w wartych zobaczenia u mnie na blogu.
6. Co sądzisz o Diecesce?
Uwielbiam tę parę <3
7. Oglądasz Violettę po hiszpańsku?
No peffka :P
8. Jedziesz na VL lub na LT?
Nie :(
9.Masz aska? Daj link :3 xd
Mam ,ale nie dam <3
10. Jakaś ulubiona piosenka? Taka spokojna, może być smutna..
"Call me" "Go" :(
11.Jaki jest Twój ulubiony napój?
Wódka xd <3 heheszki nie no ,ale tak serio to wole wino xd...

Ja nominuje :
http://mi-historia-mi-mundo.blogspot.com/
http://cafe-paris-ff.blogspot.com/
http://historie-fedemila.blogspot.com/
http://diecesca-forever.blogspot.com/
:*
Pytania:
Miłość vs przyjaźń ?
Tolerujesz ludzi z depresją ?
Myślałaś kiedyś o samobójstwie ?
Ulubiona piosenka ?
Ulubiony cytat ?
Czytasz mojego bloga ?
Ariana Grande vs Margaret ?
Życie vs śmierć ?
Zakochałaś się w kimś ?
Masz problem , z którym sobie nie jestes w stanie poradzić ?
Masz fb ,aska ,albo gg ?
:* Kocham i do nexta <3
Mrs Dark

1.02.2015

Impossible 1. "Zmieniłeś się..."

*What is a friend? A single soul in two bodies*
&&&
Po raz kolejny weszła do domu ,w którym było pełno jego zdjęć. Możesz pomyśleć w tym momencie ,że była ona kolejną psychofanką. Mylisz się. Widziała go nie raz. Nie na koncertach ,ale w wytwórni muzycznej ,w której pracowała. Znała go dobrze. Był chamskim typem gwiazdora. Na wszystkich krzyczał. Jednak widziała w nim piękno. Coś co odróżniało go od innych. Nie chciała z nim być. Chciała móc na niego codziennie patrzeć. Choć raz spojrzeć w jego brązowe tęczówki, poczuć zapach jego intensywnych perfum. Kochała go. Usiadła na wysuniętym krześle i wpatrywała się w portret chłopaka. Po dość długim czasie usłyszała dzwonek swojego telefonu.
-Ludmiła ?
-Tak. O co tym razem chodzi Federico ? Skończyłam na dzisiaj pracę.
-Tak wiem. Moglibyśmy się spotkać ?
-W jakim celu ?
-Chciałbym porozmawiać.
-No dobrze o ,której ?
-Może być 17 ?
-Ok.
Rozłączyła się i rzuciła komórkę w kont. Zaczęła wybierać ubrania na spotkanie.Wyciągnęła z szafy za duży sweter z dziurkami i ,krótkie spodenki. Zrobiła makijaż. Około 17 przyjechał po nią Włoch. Wsiadła do ferrari i poczuła jego zapach.
-Ślicznie wyglądasz.-Stwierdził bez przekonania.
-Dzięki.-Rzuciła obojętnie.
Reszta drogi minęła szybko. Na miejscu usiedli przy stoliku i on zaczął jej się przyglądać.
-Czemu tak na mnie patrzysz ?-Zapytała rumieniąc się.
-Bo jesteś piękna.
-Ja ? Myślałam ,że jesteś z Violettą.-Spojrzała w jego czekoladowe tęczówki.
-Dobrze wiesz na jakich to jest zasadach. Po za tym ona juz chyba kogoś sobie znalazła.-To mówiąc popatrzył w stronę stolika przy ścianie.Dziewczyna zaśmiała się pod nosem. Niedługo rozmawiali ponieważ przerwał im dzwonek wydobywający się z jej komórki.
-Halo?...Okej.
Odłożyła telefon.
-Musimy jechać do Marottiego.
-Ok.
Wsiedli do auta i odjechali. Dojechali na miejsce. Z trudem pokonywała ten niewielki obszar dzielący samochód ,a budynek jej pracy. Weszła do pomieszczenia zwanego "biurem szefa".
-Dzień dobry Marotti.-Przywitała się.
-Cześć. Wiesz czemu was tutaj wezwałem ?
-Nie za bardzo.-Odparła speszona.
-Federico!-Zawołał chłopaka.
-Czego znowu ?
-Nie tym tonem. Masz nie spotykać się z Ludmiłą.
-Mogę robić co chce.
-W to nie wątpię. Wszystko oprócz widywania się z nią.
-Coś się stało ?-Zapytała zdziwiona dziewczyna.
-Fotoreporterzy widzieli was razem. To się nie może powtórzyć.-Powiedział rzucając do niej gazetą.
Gdy tylko dziewczyna zobaczyła zdjęcie po jej policzkach zaczęły spływać nierówne rzędy łez. Ludzie potrafią kłamać. Kłamstwo to jeszcze nic. Można kłamać nie raniąc. Na zdjęciu wyglądało jakby się całowali. Niby nic ,a jednak coś. Przez coś takiego mogła wylecieć z pracy ,a on stracić kontrakt. Nadal uważasz ,że kłamanie to dobra rzecz ? Też tak myślę.
-Ludmiła nie pracuje już z tobą Federico. Będzie pracować z Leonem Verdas. Wszystkie szczegóły wyślę wam w wiadomości.-Uśmiechnął się zwycięsko.
Rozdzielił dwójkę ludzi ,którzy się "kochali". Nikt nie wiedział ,że on czuje to samo do niej co ona do niego. Marotti nie zdawał sobie sprawy ,jak mocne może być to uczucie. Chciał po prostu pokazać ,kto tu rządzi.
&&&
*Chcę  do jednego 
miejsca na
 ziemi gdzie 
problemy przestają 
mieć znaczenie*
&&&
Siedział samotny w fotelu. Wpatrywał się w pustą przestrzeń. Nie był w stanie niczego zrobić. Myślał nad tym co powiedział mu kiedyś ojciec. "Gdy kogoś kochasz to nie ważne jest czy dzielą was kilometry. W miłości najważniejsze jest uczucie. Kiedyś to zrozumiesz. Najważniejsze jest jedno pytanie. Czy ją kochasz ? Jeżeli jesteś w stanie odpowiedzieć na nie pozytywnie to oznacza ,że musisz o nią walczyć." Był jednak mały problem. On nie był pewien swoich uczuć. Pierwszy raz poczuł coś takiego. Wstał. Podszedł do mikrofonu. Nacisnął opuszkiem palca wskazującego czerwony przycisk. Zaczął nucić słowa w rytm piosenki "Ti Credo". Po pokoju rozniósł się jego głos.Tylko muzyka była w stanie zagłuszyć jego myśli ,które bez opamiętania błądziło po głowie. Był tak zajęty tym co robił ,że nawet nie zauważył małej, kruchej dziewczynki siedzącej na schodach. Mandy małe, chude dziecko z mnóstwem marzeń nie do spełnienia. Niczego nie oczekuje od życia. Stara się przetrwać w świecie pełnym złości i nienawiści. Gdy skończył zobaczył porcelaną twarzyczkę dziewczynki.W jej oczach pojawiły się łzy ,a na twarzy rumieńce.
-To było.. takie.. takie piękne...
Włoch zaśmiał się. Dziewczynka pewna tego ,że za chwilę usłyszy obelgę odwróciła twarz.
-Jesteś kochana wiesz ?
Co go tak zmieniło ? Nigdy nie był taki miły. Spojrzała na niego pytającym spojrzeniem. On usmiechnął się i odrzekł:
-Ludzie sie zmianiają...
-Tak.. ,ale zawsze mają jakiś powód.
-Od kiedy ty jesteś taka mądra ?
Po tych słowach usłyszał swoje imię.
-Federico ? Gdzie jesteś ?
-Na dole.
Do pokoju weszła blada Ludmiła. Nie była taka jak zwykle. Miała rozmazany tusz na policzkach i potargane włosy.
---
OMG jaki krótki :p Jakoś ostatnio nie miałam weny... i humoru.. W 1 nic się raczej nie dzieje ,ale mam pomysły na następne rozdziały <3 :)
KC <3
Mrs Dark

25.01.2015

Kochani...

Miłość ? Czy to musi tak boleć ?
"-Jeżeli to miłość.. To ja jej nie chcę... proszę Cię zabierz mi ją... Czemu ona tak boli ??
-Bo była prawdziwa."-Hobbit Tauriel i Kili
Zakochujemy się w osobach ,które mają nas gdzieś... Mam już dość tych rozczarowań. Czemu jestem taka naiwna...Nie mogę przestać o nim myśleć!!! Nie chcę tego! Nie chce kochać! Chciałabym być wredną suką bez uczuć ,a nie naiwną dziewczyną ze zranionym sercem!!!
Pomocy... Ostatnio czuje się fatalnie i dlatego rozdział ,jeszcze nie jest napisany. Nie może być w nim zawarte tak dużo smutku ,dlatego jak poczuję się trochę lepiej i przestanę myśleć.... o NIM to dodam rozdział
(info tylko dla tych co czytają)
............................................................
Mrs Dark

24.01.2015

LBA 10 :3

Kocham was normalnie <3
Dostałam 10 na tym blogu LBA <3
Tak bardzo wam dziękuję.
Nominacja od Ludmiły Timberlake <3 Dzięki <3 Kocham Cię <3
Pytania:
1. Ulubiony cytat?
"Jeżeli chcesz tęczy pogódź się z deszczem"
2. Masz rodzeństwo?
Tak siostrunie ,która mnie meeeeega wkórza.
3. Czytasz mojego bloga (haha standardowe pytanie ☺)?
Peffka kocham go <3
4. Czego się bałaś w dzieciństwa?
Tego ,że nasz świat przestanie istnieć, niewoli, ludzi,życia,straty najbliższych.
5. Ulubiony film, serial, książka i kolor?
Film(y) "Gwiazd naszych wina" "Ósmoklasiści nie płaczą" "Złodziejka książek" "Iluzja" "Rememeber me" "Oszukana" serial(e) "Violetta" "Agenci NCIS" "CSI kryminalne zagadki (...)" "Wolfblood" "Szkoła" Książka "Jutro" John Mardsen <3 kolor(y) niebieski, fioletowy, różowy, zielony.
6. Jakie zachowanie postaci Cię najbardziej wkurza?
Z "Violetty" tak ? To jaka jest Violetta. Denerwuje mnie jej dziecinność.
7. Co jest w życiu najważniejsze (np. rodzina, zdrowie itd.)?
Nadzieja :) Bez niej nie ma życia.
8. Czy pomyślałaś kiedyś "WOW ludzie mnie czytają. Znaczę coś dla nich"?
Kiedyś na początku tak. Byłam taka podekscytowana gdy przybywało czytelników. Teraz jest inaczej. Zmieniłam się. Od początku blogowania minęło pół roku. A ja tak dużo przeszłam.
9. Ulubiony przedmiot w szkole?
Angielski :)
10. Kto ma najbardziej charakterystyczny uśmiech i głos z serialu (mogą być dwie osoby)?
Diego :)
11. Stoisz na przepaścią. Musisz wybrać: albo uratujesz życie Mercedes, a Tini zginie, czy na odwrót. Co robisz?
To pierwsze <3

Dziękuję bardzo <3 
Nie nominuje nikogo przepraszam... 
Jutro postaram się wszystkich poinformować o tym ,że dostali nominacje.
Kocham was Mrs Dark

22.01.2015

Impossible - Prolog

*Samotność niszczy nawet tych najsilniejszych*
&&&
Miłość to nie tylko puste słowa ,
ale także dotyk poczucie bezpieczeństwa
i namiętność.
Jak można zakochać się w
kimś ,kogo się nie zna ?
Jedno spojrzenie wystarczy żeby
zniszczyć sobie życie.
Długo by opowiadać o ludziach ,którzy
zakochują się
w plakatach swojego idola.
Jednak nie mogę skłamać
tak też było w tej historii.
Dziewczyna obdarzona ogromnym
 talentem dzień w dzień
patrzyła na plakaty swojego bohatera.
To uczucie. Miłość ? Chyba tak.
Potrafi niszczyć ludzi.
Zdziera z nich barierę ochronną i obdarza
złudnym poczuciem bezpieczeństwa.
Jak raz się zakochasz nie potrafisz zapomnieć.
Kochasz aż do śmierci.
Śmierć. Uwolnienie
lub zniewolenie.
Wrażliwość w tym świecie
jest bezużyteczna.
"Trzeba mieć wrażliwość
księżniczki i wyrozumiałość kur**"
Pocałunki. Dzielą ich centymetry.
Czują na sobie oddechy.
Wkrótce oboje  poczuli smak swych ust.
Wszyscy uważają ,że gdy się
uśmiechasz to wszystko jest ok.
Witamy wszystkich w XXI gdzie depresja
jest częstsza niż przeziębienie.
&&&
Ludmiła Ferro.
21 lat.
Ma w domu pełno plakatów.
Zakochała się w chłopaku ,który nie zwraca na nią uwagi.
Śpiewa.
&&&
Federico Pasquarelli
23 lata
Muzyk.
Gra na gitarze i śpiewa.
&&&
Natalia Ponte.
22 lata.
Przyjaźń z Ludmiłą.
Kocha życie, miła osoba.
Związana z Maximilianem.
Ma córeczkę.
Śpiewa.
&&&
Maximilian Ponte.
24 lata.
Urzędnik.
Związek z Natalia.
Ma 10 letnią córkę.
&&&
Tina Ponte
10 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Kocha życie.
&&&
Maddy Demortie.
11 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Zakochana.
&&&
Zac Malik
12 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Syn Pablo.
&&&
Marian Zoem.
13 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Syn Jade.
&&&
Mia Monda
12 lat
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
May Malik.
12 lat
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Siostra Zaca.
&&&
Norbert Zik.
14 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Buntownik.
&&&
Kamil Okarmus.
15 lat.
Chodzi do prestiżowej szkoły muzycznej.
Uwielbia grać na perkusji.
&&&
Camila Munder
20 lat.
Depresja.
Samotna.
Przyjaźni się z Franceską i Violettą.
Perkusistka w zespole Violetty
&&&
Franceska Comello.
21 lat.
W cichym związku z Diego.
Przyjaźni się z Violettą i Camilą.
Gra na gitarze w zespole Violetty
&&&
Diego Dominguez
23 lata.
W cichym związku z Franceska.
Ma wielu przyjaciół.
Urzędnik.
&&&
Violetta Castillo.
21 lat.
Optymistka.
W związku z Leon.
Kocha życie.
Utalentowana piosenkarka.
&&&
Leon Verdas.
24 lata.
W związku z Violetta.
Przyjaźni się z Andres, Diego, Maxi,
Piosenkarz w swoim zespole.
&&&
Andres Benito.
23 lata.
Perkusista w zespole Leona.
Optymista.
Pablo Malik.
35 lat.
Ma syna.
Związek z Angeles.
&&&
Angeles Malik.
33 lata.
Związek z Pablo.
Ma córkę.
&&&
Jade LaFontain
40 lat
Związek z Mathew.
Ma syna.
&&&
Mathew LaFontain
45 lat.
Ma syna.
Związek z Jade.
&&&
German Castillo.
50 lat.
Związek z Priscilla.
Ma córki.
Priscilla Castillo.
47 lat.
Związek z German.
Ma dwie córki.
&&&
Mandy Monrow
9 lat.
Mądra.
Realistka.
Kuzynka Federico.
Ma niesamowity głos.
Tyle w prologu za niedługo rozdzial 1 :*
Mrs Dark
2 kom od różnych os 1 rozdział.

18.01.2015

17.01.2015

Nowy początek

Zaczynam od samego początku :). Zmieniam wygląd usuwam wszystkie posty :) Tworzę nową historię. Ostatnio nie jest tak źle więc postanowiłam spróbować :). Postaram się nadrobić zaległości w komentowaniu i dodać prolog opowiadań. Zajmie mi to parę dni ,więc bloga "otwieram" w poniedziałek albo wtorek :*
Na Tka+ Zmienię nazwę <3